środa, 30 grudnia 2015

Jak odbudować zniszczone paznokcie?

Kochani, dawno mnie tutaj nie było. Ostatni post napisałam dokładnie miesiąc temu. Niestety w ostatnim czasie miałam i właściwie nada mam dużo na głowie, więc pisanie postów na blogu musiałam odłożyć w czasie.

Dzisiaj przygotowałam wpis, do którego zdjęcia zrobiłam już jakiś czas temu.
Jak sam tytuł mówi, chodzi o zniszczone paznokcie.
Zadbane dłonie to nasza wizytówka i myślę, że każda/każdy z nas się z tym zgodzi. W szczególności kobiety przywiązują dużą wagę do ładnych, estetycznie wyglądających paznokci. 
Często codzienne obowiązki (zmywanie, sprzątanie itp.) nie pozwalają nam na zachowanie pięknej płytki paznokcia, nie zawsze też uda nam się włożyć rękawiczki ochronne do tego rodzaju czynności. Odpryskujący lakier to też zapewne zmora wielu z nas.
Wszelkie detergenty, środki chemiczne podrażniają nie tylko same dłonie, ale też paznokcie, aczkolwiek trzeba wziąć pod uwagę to, że każda osoba ma tak naprawdę inne paznokcie. Jednym paznokcie łamią się co chwilę, rozdwajają i są kruche, a inni mają mocną i twardą płytkę paznokcia.
To wszystko nie zmienia faktu, że każda z nas chciałaby mieć piękne paznokcie i często alternatywą dla zwykłego lakieru staje się manicure hybrydowy lub żele.

Ja dla własnej wygody zdecydowałam się na to pierwsze. Na początku było to sporadyczne, natomiast od jakiegoś czasu chodzę do kosmetyczki regularnie.
I tutaj nasuwa się pytanie, czy manicure hybrydowy niszczy paznokcie?
Absolutnie nie jestem żadną ekspertką i zupełnie się na tym nie znam, ale chcę przedstawić tylko swoje własne spostrzeżenia o czym przekonałam się na własnych paznokciach. :D

Po pierwsze i najważniejsze. Prawidłowo nałożony, a później zdjęty lakier hybrydowy nie niszczy paznokci. Dlatego najlepiej jest robić to u kosmetyczki, która się na tym zna, a jeśli już same się tym zajmujemy to nauczyć się to dobrze robić.

Jeśli chodzi o moje paznokcie, gdy robiłam je sporadycznie i ściągałam lakier po max.3 tygodniach, nic się z nimi nie działo. Natomiast odkąd na hybrydy chodzę regularnie, struktura płytki paznokcia trochę mi się pogorszyła.
Niestety miałam za swoje, ponieważ nie zawsze ściągałam lakier po tych max.3 tygodniach. Czasem zdarzyło mi się nosić jeden manicure hybrydowy przez ponad miesiąc.
Jest to bardzo złe dla paznokci o czym się przekonałam. 
Jeśli za długo trzymamy lakier hybrydowy na paznokciach to robią się one giętkie. Trzeba pamiętać, że mimo wszystko lakier też jest jakimś obciążeniem dla paznokcia, a szczególnie jeśli nosi się paznokcie długie, to są one bardziej narażone na zniszczenia.
Giętkość paznokci spowodowana jest tym, że ręce się moczy i woda, a także różne detergenty oddziałują na nie. Paznokieć rośnie i pojawia się widoczny odrost, a końcówka paznokcia jest obciążona warstwami lakieru. Paznokieć nie jest równy i płyny mogą się przedostać pod lakier.
Hybryda nie zniszczy paznokcia jeśli nie będzie za długo na nim trzymana.
Ja niestety za często i za długo trzymałam hybrydę na paznokciach, zamiast zdjąć i zrobić nową, więc paznokcie się zniszczyły.

Po zdjęciu hybrydy postanowiłam dać odpocząć paznokciom i je zregenerować.
Jak widać na zdjęciu nie prezentowały się one najlepiej.


Co zrobić żeby paznokcie odbudować?
Olejować!
Oleje i jeszcze raz oleje.
Przez kilka dni za pomocą domowych składników nawilżałam paznokcie. Oczywiście uprzednio je obcięłam na krótkie.

Do ciepłej wody wlewałam trochę oliwy z oliwek oraz soku z cytryny.
Moczyłam w tym paznokcie dwa razy dziennie przez tydzień.






Już po pierwszych minutach trzymania dłoni w tym roztworze znacznie poprawiło wygląd paznokci.

Oprócz tego wcierałam w paznokcie odżywkę keratynową w kapsułkach firmy Gal. W tej odżywce zawarte są specjalnie dobrane, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe zapewniające ochronę i pełną regenerację dla paznokci, rzęs, brwi i włosów. Płytka paznokciowa ulega wzmocnieniu, zwiększa się zarówno jej grubość, twardość jak i elastyczność. Skórki wokół paznokci stają się delikatniejsze, bardziej elastyczne i wolniej narastają. 
Odżywka jest bajecznie tania. Za opakowanie 48 kapsułek zapłaciłam około 10 zł. Kapsułki mają kształt rybki. Wystarczy odciąć nożyczkami ogonek i zawartość wylać po kropelce na paznokcie. Zapach jest dla mnie obłędny! Leśny, morski i bardzo intensywny. Oprócz tego to produkt bardzo wydajny i wielofunkcyjny. Można nakładać go na brwi i rzęsy (choć może trochę szczypać w oczy), używać jako odżywki do włosów (ja dodawałam kilka kropel do szamponu). A jeśli chodzi o paznokcie to jedna kapsułka spokojnie starczy na dwa lub trzy użycia, bo wystarczy odrobinę tylko wycisnąć z rybki. ;)






Nie mam już oryginalnego opakowania, więc wrzucam grafikę z google. ;)

Stan moich paznokciu już po pierwszym dniu był o wiele lepszy, co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej.


Oprócz tego codziennie wcierałam w dłonie i paznokcie krem- koncentrat marki Eveline, a po tygodniu takiej terapii oliwą, cytryną i kapsułkami zaczęłam stosować odżywkę do paznokci w postaci lakieru- Eveline Paznokcie twarde i lśniące jak diament.


Paznokcie zdecydowanie mi się odbudowały, więc ponownie mogłam wrócić do hybryd. Jednak teraz wiem, że nie mogę ich trzymać dłużej niż te 3 tygodnie, tylko po tym czasie zdjąć i zrobić nowe. Natomiast czasem taki odpoczynek od hybryd przyda się zdecydowanie każdym paznokciom. ;)

3 komentarze:

  1. super post ! dzięki Tobie teraz wiem jak zadbać o moje paznokcie po hybrydach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny wpis. dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post!Wielkie dzięki.Mam identyczne paznokcie+ całe pomaranczowe. Znaczynam kurację.

    OdpowiedzUsuń